Wolne media w Polsce – czy naprawdę mamy się czym chwalić?

Wolne media w Polsce – czy naprawdę mamy się czym chwalić?

Wolne media w Polsce to coś, czym nasz kraj chwali się w świecie. Prawdą jednak jest, że obecnie ten sam świat kwestionuje swobodę wypowiedzi w naszym kraju i zarzuca niektórym kanałom kreowanie rzeczywistości. Od 2017 roku toczy się dyskusja, czy w Polsce nadal mamy do czynienia z wolnymi mediami.

 

Obawy o wolne media wynikają z bliskich powiązań ekipy rządzącej z Węgrami, gdzie za kadencji prezydenta Wiktora Orbana zniknęły z rynku wszystkie niezależne gazety. Specjaliści podkreślają również rolę TVP i Jacka Kurskiego w kreowaniu fałszywej rzeczywistości za pomocą kanałów publicznych. Jak wygląda sytuacja w rzeczywistości?

 

Sygnały ostrzegawcze

 

Wolne media są gwarancją oceny i krytyki sytuacji politycznej. Nie można się dziwić, że środowiska dziennikarskie czują się zaniepokojone, po tym jak zmieniło się funkcjonowanie TVP. Z jednej strony to telewizja publiczna (finansowana m.in. z abonamentu), ale z drugiej każdy rząd powinien gwarantować wolność wypowiedzi. Prawo i Sprawiedliwość po tym jak przejęło władzę, zaczęło wykorzystywać publiczne kanały telewizyjne do własnych celów. Zasada działania była prosta – w mniejszych miejscowościach, tam gdzie mieszka główny elektorat PiS, TVP ma znacznie lepszy zasięg niż inne telewizje prywatne i jest częściej oglądana. Pozostałe media wprost mówią, że “TVP i TVP Info są głównymi kanałami propagandy rządzących”. Za przykłady podają kampanię medialną przeciwko Donaldowi Tuskowi, podczas wyborów na szefa Parlamentu Europejskiego czy nagonkę na sędziów Sądu Najwyższego, którzy zgodnie z podawanymi wówczas informacjami nie powinni pełnić swoich funkcji.

 

Suwerenność niezależnych mediów

 

Mimo sygnałów ostrzegawczych, nie można mówić, że w Polsce nie ma już wolnych mediów. Istnieją bardzo silne kanały informacyjne komercyjnych telewizji, które mimo że są nieprzychylne rządzącym, to mają zagwarantowane swobodne funkcjonowanie. PiS nie jest w stanie (i nie próbuje) blokować ani przekazu, ani podawanych informacji, nawet jeśli opisują zupełnie odmienną rzeczywistość niż TVP. Co więcej, politycy opozycji bardzo chętnie korzystają z zaproszeń do programów czy debat, próbując przekonywać do swoich racji wyborców opozycji. Największe grupy medialne i niezależni komentatorzy sytuacji politycznej w kraju nie boją się krytykować władzy i wypominać jej porażek. Tak naprawdę głośne sankcje – zwolnienia i odejście dobrych dziennikarskich specjalistów dotknęło jedynie telewizję publiczną, po tym jak prezesem został Jacek Kurski. Z pewnością nie był to dobry krok, gdyż szybko znaleźli oni zatrudnienie w kanałach komercyjnych, dzieląc się nie tylko uwagami, ale głośno wyrażając swoje poglądy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

− 1 = 4